Pierwsze tygodnie roku szkolnego to idealny moment na nagłośnienie kluczowych zagadnień dotyczących zdrowia dzieci i młodzieży. Wśród nich na pierwszy plan wysuwają się: radzenie sobie ze stresem, budowanie dobrych relacji międzyludzkich, właściwa forma odżywiania, racjonalne korzystanie ze smartfonów, właściwy odpoczynek oraz aktywność fizyczna. Współczesnym, alarmującym faktem jest to, że uczniowie spędzają w pozycji siedzącej po kilka godzin dziennie – nie tylko podczas lekcji, ale również w trakcie przerw. Następnie, w tej samej pozycji, odrabiają lekcje w domu, korzystają z komputerów czy nieodłącznych smartfonów. Dlatego tak ważne jest, aby młodzi ludzie mieli świadomość, jak w umiejętny sposób dbać o właściwą sylwetkę. 

Warto w tym miejscu powołać się na badania uniwersytetów z San Francisco i Tajwanu. Przeprowadzono eksperyment na dwóch grupach uczniów o podobnych umiejętnościach, którym polecono rozwiązanie zadań matematycznych. Pierwszy zespół siedział w pozycji pasywnej (zgarbionej), natomiast drugi – w skorygowanej (wyprostowanej). Wyniki testu wypadły znacząco korzystniej dla osób siedzących prawidłowo. Powinno to stanowic silną zachętę dla samych uczniów do podjęcia aktywnej kontroli nad sylwetką ciała, gdyż ma ona bezpośredni wpływ na efektywność procesów poznawczych. 

Debaty na start roku szkolnego bardzo często koncentrują się wokół wagi tornistrów. Warto jednak podkreślić, że noszenie plecaka nie jest czynnością tak wydłużoną w czasie, jak nieprawidłowy, wielogodzinny sposób utrzymywania sylwetki ciała. Choć przegląd publikacji naukowych wskazuje, że ciężar tornistra przekraczający 10–15% masy ciała dziecka oraz noszenie go na jednym ramieniu są istotnymi czynnikami ryzyka, to profesor Wojciech Kiebzak zwraca uwagę na znacznie powszechniejszy problem. Jest nim nieodpowiednia sylwetka podczas siedzenia oraz nieprzerwany, wydłużony czas jej przyjmowania – zarówno w szkole, jak i poza nią, zwłaszcza podczas korzystania ze smartfonów. 

Wielogodzinne przyjmowanie niewłaściwej pozycji w ciągu dnia ma destrukcyjny wpływ na ludzki organizm. Prowadzi m.in. do pojawiania się przeciążeniowych dolegliwości bólowych układu kostno-stawowego, w tym kręgosłupa. Co niepokojące, problem ten nie omija najmłodszych. W obserwacjach klinicznych wspomniane przeciążenia i dolegliwości bólowe są często diagnozowane już u dzieci w wieku 9–12 lat, a nawet u maluchów około 5. roku życia. 

Szczególne znaczenie destrukcyjne ma tzw. pozycja pasywna podczas siedzenia. Prowadzi ona do przeciążeń stawów kręgosłupa oraz znacząco zmniejsza objętość wdechową płuc. Według licznych badań, w pozycji pasywnej dochodzi także do zaburzeń perystaltyki jelit, krążenia i ukrwienia kończyn dolnych (co potęguje nawykowe krzyżowanie nóg), a nawet do zaburzeń wzroku, zgryzu oraz problemów ze sferą emocjonalną. Warunki te dodatkowo pogarsza nadwaga, będąca wynikem niezbilansowanej diety bogatej w produkty wysokoenergetyczne. 

W tym aspekcie kluczowa jest edukacja dzieci i prosta profilaktyka ruchowa. Powinniśmy głośno mówić uczniom, aby po wyjściu z klasy nie siadali na podłodze korytarza, co jedynie wydłuża czas szkodliwego siedzenia. Zamiast tego, podczas przerw i w czasie wolnym, powinni wykonać kilka prostych ruchów – głównie ostrożnego odgięcia tułowia do tyłu, czyli tzw. przeprostu. 

Profesor Wojciech Kiebzak wskazuje również na genialnie proste, biomechaniczne rozwiązanie do zastosowania przy biurku: wystarczy przesunąć zeszyt, klawiaturę komputera czy smartfon dalej od siebie (w kierunku końca stołu), a miednicę cofnąć w stronę przeciwną. Pozwala to naturalnie i bez wysiłku osiągnąć prawidłowy wyprost kręgosłupa. Niestety, codzienna praktyka jest odwrotna – uczniowie przysuwają zeszyt do bliższej krawędzi stołu, miednicę wsuwają pod krzesło, a siedzisko podnoszą zbyt wysoko, co wymusza nasiloną pozycję zgięciową (garbienie się). 

Musimy pamiętać, że główną przyczyną problemów z wyprostem kręgosłupa i ładną sylwetką są zaburzenia odruchu kontroli ustawienia ciała. Mają one zróżnicowane podłoże, w tym również emocjonalne. Stres, lęk czy poczucie przytłoczenia w dużym stopniu kształtują zachowania motoryczne, wpływając na przyjmowanie tzw. „pozycji zamkniętej”. Dziecko dosłownie zgina się pod natłokiem stawianych przed nim obowiązków i zadań. Sytuację pogarsza niska aktywność fizyczna oraz chroniczny brak czasu na odpoczynek – taki, w trakcie którego można bezpiecznie wyprostować kręgosłup, pogłębić oddech, zebrać myśli i wyciszyć się. 

Aby przyjąć właściwą, niewymuszoną pozycję, należy często ją zmieniać w umiejętny sposób – i co szczególnie ważne, należy to robić bez szczególnego wysiłku. Kluczowe elementy tej korekty ciała to ustawienie głowy, klatki piersiowej i miednicy zarówno podczas siedzenia, jak i podczas stania czy leżenia. Ujmując to potocznie: zasada „klatka piersiowa do przodu” powinna nam towarzyszyć przede wszystkim podczas siedzenia, ale również w staniu i leżeniu. Będzie to najprostszą formą profilaktyki przeciążeń kręgosłupa, do których nieuchronnie może prowadzić pozycja z pochyloną głową, miednicą wysuniętą do przodu i wyraźnie zaokrąglonymi plecami. 

Zachęcam, aby wszystkie wątpliwości i zaobserwowane nieprawidłowości w tym zakresie zgłaszać do lekarza pierwszego kontaktu, który będzie dokładnie wiedział, gdzie dalej pokierować dzieci i młodzież. Mając pełną świadomość tego, jak dużo trudnych zadań stoi obecnie przed uczniami, serdecznie życzę wszystkim młodym ludziom wyłącznie dobrych wrażeń oraz świetnych wyników nowym roku szkolnym! 

Dr hab. Wojciech Kiebzak prof. UJK

specjalista rehabilitacji ruchowej

Kierownik Klinicznego Zakładu Rehabilitacji

ŚCP WSzZ w Kielcach

Konsultant Wojewódzki  w dziedzinie fizjoterapii