Europejski Dzień Profilaktyki Udarowej

11 maja 2020

Udary mózgu stanowią najczęstszą przyczynę hospitalizacji w Świętokrzyskim Centrum  Neurologii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach. W 2018 roku, z tego powodu, w ośrodku leczono ponad 1200 osób, a w roku 2019, już ponad 1300. 10 maja obchodzony był Europejski Dzień Profilaktyki Udarowej.

 

Dr Edyta Brelak, zastępca kierownika Świętokrzyskiego Centrum Neurologii WSzZ zwraca uwagę, że liczba pacjentów, którzy doznają zachorowania udarowego stale wzrasta – również wśród osób młodych i w średnim wieku. Około 30% pacjentów to ludzie poniżej 65. roku życia.

Edyta Brelak powtarza, że przed udarem może nas uchronić zdrowy styl życia. Lekarka wylicza, że za 80% ryzyka udaru mózgu odpowiada pięć, modyfikowalnych czynników: nadciśnienie tętnicze, palnie papierosów, otyłość, nieprawidłowa dieta oraz brak aktywności fizycznej. Najważniejszym czynnikiem ryzyka udaru mózgu jest nadciśnienie tętnicze – zwiększa ono prawdopodobieństwo wystąpienia choroby 4-5 krotnie. Leczenie nadciśnienia tętniczego zmniejsza ryzyko udaru mózgu o 38%, a udaru śmiertelnego o 40%. Palenie papierosów również wyraźnie zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania. U osób palących 20 papierosów dziennie, po zaprzestaniu palenia, ryzyko udaru mózgu obniża się w ciągu 2-5 lat do poziomu osób nigdy nie palących. Ryzyko zachorowania zwiększa również nadużywanie alkoholu.

Dieta śródziemnomorska, bogata w oliwę z oliwek, orzechy, zawierająca zwiększoną ilość potasu (warzywa, owoce), z ograniczeniem soli kuchennej oraz zwiększone spożycie ryb, z ograniczeniem produktów zawierających tłuszcze nasycone, wpływa na zmniejszenie ryzyka zachorowania udarowego.

Edyta Brelak, jako działanie profilaktyczne, zaleca regularny wysiłek fizyczny o średnim nasileniu: 30 minut dziennie np. jazdy na rowerze, tańca, szybkiego spaceru. Aktywność wpływa na obniżenie ciśnienia tętniczego krwi, masy ciała oraz ma korzystne działanie na tolerancję glukozy.

Trzykrotnie zwiększone ryzyko udaru mózgu występuje u pacjentów chorujących na cukrzycę. Bardziej podatne na zachorowanie są kobiety stosujące antykoncepcję hormonalną.  Przyczyną od 20 do 30% udarów mózgu jest zatorowość sercopochodna. Zwiększone ryzyko zachorowania występuje również u pacjentów z migrenowymi bólami głowy, obturacyjnym bezdechem sennym, chorobami układowymi tkanki łącznej np. reumatoidalnym zapaleniem stawów, toczniem rumieniowym układowym, zaburzeniami krzepnięcia krwi i niektórymi chorobami genetycznymi, a także wśród osób używających środków odurzających oraz kobiet w okresie ciąży i połogu.

Edyta Brelak zwraca uwagę, że tylko około 50% dorosłych Polaków zna objawy udaru mózgu, a 65% chorych zwleka z wezwaniem pomocy medycznej powyżej 1 godziny, wcześniej szukając pomocy u członków rodziny lub lekarza rodzinnego.

– Każdy deficyt neurologiczny, od błahych pozornie spraw takich jak: drętwienie połowicze, zaburzenia mowy, opadnięty kącik, niedowład ręki, nogi, powinien zaniepokoić. Lepiej przyjechać do szpitala i wrócić po kilku godzinach do domu, niż przyjechać następnego dnia, bo wtedy nie mamy już jak skutecznie pomóc pacjentowi – apeluje neurolog Jacek Anecki z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach. Jak powtarza, w przypadku jakichkolwiek deficytów neurologicznych należy bezwględnie, jak najszybciej, wezwać karetkę, bądź przyjechać do szpitala, bo tylko w ciągu pierwszych godzin od zachorowania udarowego, lekarze mają szansę na leczenie przyczynowe i odwrócenie deficytu, co znacznie poprawia rokowania pacjenta.

– Niestety większość pacjentów przyjeżdża po czasie. Czasami są to przypadki losowe, np. chorują osoby samotne, do których nie ma kto wezwać pogotowia. Inną sytuacją jest, gdy udar wystąpi w nocy, gdy chory śpi, a czas wówczas liczymy od momentu, gdy był po raz ostatni widziany zdrowy. Niestety często jest też tak, że zachorowanie pojawia się na oczach rodziny, ale pacjent nie pozwala wezwać pogotowia, czeka parę godzin aż samo przejdzie, a w między czasie dokonują się nieodwracalne procesy niedokrwienne w mózgu – tłumaczy Jacek Antecki.

Specjaliści wyjaśniają, że dożylne podanie leków u pacjentów udarowych możliwe jest w oknie czasowym do 4,5 godziny, a trombektomia powinna rozpocząć się najpóźniej 6 godzin od wystąpienia zachorowania. Leczenie trombolityczne jest stosowane u około 20 procent wszystkich chorych z udarem mózgu, a jego skuteczność jest szacowana na około 30 procent.

Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach jest jedynym ośrodkiem w regionie świętokrzyskim, gdzie wykonywane są trombektomie, czyli mechaniczne usunięcie skrzepu przez dostęp naczyniowy. Zabieg jest dedykowany pacjentom ciężko chorym, z największym deficytem, którzy bez tej operacji albo nie przeżyją,  albo staną się osobami leżącymi i wymagającymi opieki.

Neurochirurg Igor Szydłowski, potwierdza jak ważne jest, by zabieg rozpocząć jak najwcześniej. – Zamknięcie naczynia mózgowego powoduje masywne niedokrwienie tkanki mózgowej, która umiera. W tym czasie musimy zdążyć odetkać to naczynie i udrożnić je zanim całkowicie obumrze. Statystycznie, po 6 godzinach, szanse powodzenia tego zabiegu są niewielkie – tłumaczy Igor Szydłowski.

Trombemtomia, wykonana we wskazanym czasie, pozwala na udrożnienie naczynia do 60-90% –  czym dwukrotnie zwiększa szansę na całkowity powrót chorego do zdrowia.

Dlatego w przypadku udaru szybkie dotarcie pacjenta do szpitala jest priorytetem.

 

 

Opublikowano w aktualnosci przez Rzecznik Prasowy